Warszawa

Kriolezja w walce z bólem narządu ruchu. Kiedy stosuje się zabieg zamrażania nerwów?

Leczenie przewlekłego bólu to często żmudny i skomplikowany proces, wymagający zaangażowania zarówno ze strony specjalistów, jak i samego pacjenta. Dolegliwości bólowe ze strony układu ruchu, wynikające z chorób zwyrodnieniowych, urazów czy przebytych operacji, potrafią znacząco obniżyć komfort życia. W sytuacji, gdy tradycyjne metody zachowawcze, takie jak leki przeciwzapalne, fizykoterapia czy iniekcje sterydowe, przestają przynosić rezultaty, a pacjent z różnych względów nie kwalifikuje się do rozległego leczenia chirurgicznego, medycyna oferuje rozwiązania małoinwazyjne. Jednym z nich jest wykorzystanie skrajnie niskich temperatur do czasowego wyłączenia przewodnictwa nerwowego. Zabieg ten pozwala na zablokowanie informacji o bólu, zanim dotrze ona do ośrodkowego układu nerwowego, dając pacjentowi szansę na spokojny odpoczynek i podjęcie niezbędnej rehabilitacji.

Na czym polega kriolezja? Definicja i mechanizm działania niskiej temperatury na nerwy

Kriolezja, nazywana również krioanalgezją lub neuromodulacją kriogeniczną, to specjalistyczna procedura medyczna, w której wykorzystuje się terapeutyczne właściwości zimna. Istotą zabiegu jest celowe i kontrolowane uszkodzenie wybranych nerwów czuciowych za pomocą bardzo niskiej temperatury, oscylującej w granicach od minus siedemdziesięciu do minus osiemdziesięciu stopni Celsjusza. Do osiągnięcia takiego efektu używa się specjalistycznych aparatów zaopatrzonych w sondy, przez które przepływa sprężony gaz – najczęściej podtlenek azotu lub dwutlenek węgla. Rozprężanie gazu na końcówce sondy powoduje gwałtowny spadek temperatury i powstanie tak zwanej kuli lodowej, która zamraża okoliczne tkanki.

Mechanizm działania tego procesu na włókna nerwowe opiera się na ściśle określonych zjawiskach biologicznych:

  • pod wpływem ekstremalnego zimna dochodzi do powstania kryształków lodu wewnątrz komórek nerwowych, co niszczy ich wewnętrzną strukturę,
  • następuje tak zwana degeneracja Wallera, czyli rozpad aksonu i osłonki mielinowej w miejscu działania niskiej temperatury,
  • bardzo ważne jest to, że zewnętrzna struktura nerwu, czyli nanerwie i onerwie, pozostaje całkowicie nienaruszona,
  • zachowanie zewnętrznego „rusztowania” tkanki nerwowej sprawia, że po pewnym czasie włókna nerwowe mają możliwość prawidłowej regeneracji i odrostu w tym samym miejscu.

Kiedy warto zdecydować się na kriolezję? Główne wskazania w ortopedii i medycynie bólu

Zastosowanie terapii zimnem rozważa się u osób zmagających się z bólem o charakterze przewlekłym, u których dokładna diagnostyka pozwoliła na bezbłędne wskazanie nerwu odpowiedzialnego za transmisję impulsów bólowych. Podobnie jak w przypadku innych zabiegów z zakresu medycyny bólu, przed właściwą kriolezją lekarz wykonuje blokadę diagnostyczną z użyciem środka znieczulającego. Jej pozytywny wynik stanowi zielone światło do wykonania procedury zamrażania. Metoda ta sprawdza się w wielu dziedzinach medycyny, w tym w ortopedii, neurologii czy chirurgii.

Do najczęstszych wskazań kwalifikujących pacjenta do zabiegu kriolezji należą:

  • zaawansowane zmiany zwyrodnieniowe dużych stawów (szczególnie stawu kolanowego i biodrowego), gdy pacjent oczekuje na zabieg endoprotezoplastyki lub posiada do niego przeciwwskazania,
  • przewlekłe zespoły bólowe kręgosłupa, w tym ból pochodzący ze stawów międzykręgowych (tzw. zespół fasetowy) w odcinku lędźwiowym, piersiowym lub szyjnym,
  • nerwobóle obwodowe, takie jak ból nerwu sromowego, nerwu biodrowo-pachwinowego czy neuralgie międzyżebrowe po przebytych operacjach klatki piersiowej,
  • uciążliwe bóle fantomowe, pojawiające się u pacjentów po zabiegach amputacji kończyn,
  • bolesne nerwiaki (np. nerwiak Mortona w obrębie stopy), które utrudniają chodzenie i obciążanie kończyny dolnej.

Procedura zabiegu zamrażania nerwów krok po kroku – czy wymagane jest znieczulenie?

Pacjenci często obawiają się procedur medycznych związanych z manipulacją w okolicach kręgosłupa czy stawów, jednak kriolezja jest zabiegiem dobrze tolerowanym. Przeprowadza się ją najczęściej w trybie ambulatoryjnym, co oznacza, że chory wraca do domu tego samego dnia. Całość nie wymaga zastosowania znieczulenia ogólnego. Ze względu na komfort pacjenta stosuje się jedynie znieczulenie miejscowe nasiękowe w miejscu wprowadzenia igły, podobne do tego, jakiego używają dentyści. Sam proces zamrażania ma właściwości znieczulające, dlatego po odpowiednim ułożeniu narzędzia pacjent nie odczuwa dolegliwości.

Przebieg wizyty w gabinecie zabiegowym można podzielić na kilka etapów:

  • ułożenie pacjenta w odpowiedniej pozycji i dokładna dezynfekcja pola zabiegowego,
  • zlokalizowanie odpowiedniego nerwu przy użyciu nowoczesnych metod obrazowania, takich jak ultrasonografia (USG) lub fluoroskopia (podgląd rentgenowski), co zapewnia pełne bezpieczeństwo,
  • po miejscowym znieczuleniu skóry i tkanki podskórnej lekarz wprowadza specjalną sondę z cienką igłą w bezpośrednie sąsiedztwo nerwu,
  • wykonanie stymulacji czuciowej i ruchowej delikatnym prądem, aby upewnić się, że sonda leży we właściwym miejscu i nie uszkodzi nerwów odpowiedzialnych za ruch mięśni,
  • uruchomienie cyklu mrożenia, który trwa zazwyczaj od dwóch do trzech minut, po którym następuje faza powolnego rozmrażania i w razie potrzeby powtórzenie cyklu.

Kriolezja a termolezja – czym różnią się obie metody leczenia przewlekłego bólu?

Zarówno zamrażanie, jak i podgrzewanie tkanek to uznane procedury z zakresu małoinwazyjnego leczenia bólu przewlekłego. Termolezja wykorzystuje prąd o wysokiej częstotliwości radiowej, doprowadzając do powstania wysokiej temperatury i denaturacji białek. Chociaż cel obu zabiegów jest identyczny – polega na przerwaniu szlaku bólowego – mechanizm fizjologiczny i odczucia pooperacyjne bywają nieco inne. Wybór odpowiedniej metody zależy od lokalizacji bólu, budowy anatomicznej pacjenta oraz osobistych preferencji i doświadczenia lekarza prowadzącego.

Wśród głównych różnic pomiędzy tymi technikami należy wymienić:

  • sposób uszkodzenia tkanki – kriolezja pozostawia nienaruszony szkielet łącznotkankowy nerwu, co minimalizuje ryzyko powstawania bolesnych nerwiaków w procesie odrastania włókien,
  • dolegliwości po zabiegu – po zastosowaniu termolezji pacjenci często odczuwają tak zwany ból z odnerwienia lub lokalny stan zapalny, który utrzymuje się przez kilka dni; niska temperatura takich skutków ubocznych nie wywołuje,
  • specyfikę narzędzi roboczych – sondy stosowane w krioterapii nerwów bywają nieco grubsze niż elektrody do termolezji, co czasami ogranicza ich zastosowanie w bardzo ciasnych przestrzeniach anatomicznych,
  • natychmiastowość działania – efekt zniesienia bólu po zamrożeniu nerwu jest często odczuwalny niemal natychmiast po zejściu ze stołu zabiegowego, podczas gdy przy zastosowaniu fal radiowych na ulgę czeka się niekiedy do dwóch tygodni.

Jak długo utrzymuje się efekt zamrożenia nerwu i czy zabieg można bezpiecznie powtarzać?

Należy mieć na uwadze, że żadna z opisywanych metod neuromodulacji nie jest rozwiązaniem trwałym. Obwodowy układ nerwowy człowieka posiada naturalne zdolności do regeneracji, a uszkodzone włókna wewnątrz zachowanych osłonek powoli odrastają. Prędkość tego procesu jest uwarunkowana genetycznie i szacuje się ją na około jeden do dwóch milimetrów dziennie. Z tego powodu efekt krioanalgezji utrzymuje się przez określony czas, dając jednak pacjentowi długie miesiące wolne od uciążliwego cierpienia. Zazwyczaj ulga w bólu odczuwalna jest przez okres od sześciu do dwunastu miesięcy, a u części osób nawet znacznie dłużej.

Informacje istotne dla długoterminowego planu leczenia obejmują:

  • powtarzalność terapii – fakt, że struktury nerwu odrastają w sposób uporządkowany, pozwala na całkowicie bezpieczne powtarzanie procedury za każdym razem, gdy dolegliwości powrócą do poziomu zakłócającego funkcjonowanie,
  • bezpieczeństwo narządów wewnętrznych – brak konieczności stosowania ogólnoustrojowych leków przeciwbólowych chroni śluzówkę żołądka, wątrobę i nerki przed uszkodzeniami,
  • możliwość podjęcia aktywnej rehabilitacji – czas, w którym pacjent nie odczuwa bólu, należy bezwzględnie wykorzystać na pracę z fizjoterapeutą, mającą na celu wzmocnienie gorsetu mięśniowego i skorygowanie wad postawy,
  • brak długiej rekonwalescencji – pacjenci po zabiegu zamrażania bardzo szybko wracają do pełnej sprawności zawodowej oraz rutynowych aktywności, co pozytywnie wpływa na ich dobrostan psychiczny.

Małoinwazyjne procedury leczenia dolegliwości bólowych stają się coraz powszechniejszym narzędziem w rękach specjalistów. Odpowiednia diagnostyka obrazowa, trafne wytypowanie źródła problemu oraz precyzyjne przeprowadzenie zabiegu sprawiają, że leczenie zimnem może znacząco poprawić codzienną sprawność. Wdrożenie na czas adekwatnych rozwiązań pozwala zminimalizować ryzyko ograniczeń ruchowych, umożliwiając chorym na powrót cieszyć się aktywnym życiem i samodzielnością.

Artykuł sponsorowany

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *